Producenci i sprzedawcy detaliczni podejmujący korporacyjne zobowiązania węglowe wiedzą, że znaczna część ich emisji pochodzi z zakupionych usług — przede wszystkim z transportu. Skutkiem jest cicha, ale trwała zmiana w przetargach transportowych: obok kolumn ceny i terminu w tabeli ofertowej pojawiła się kolumna węglowa.
O co pytają w przetargach?
Zleceniodawcy żądają dziś danych emisyjnych na przewóz: średni wiek floty, klasa emisyjna pojazdów, śledzenie zużycia paliwa i udział pustych kilometrów stały się standardowymi pytaniami. W niektórych przetargach punktowane jest też stosowanie wyposażenia aerodynamicznego, udział lekkich naczep i plan paliw alternatywnych; przewoźnik niezdolny do przedstawienia danych może nie trafić na krótką listę, nawet jeśli jego cena jest konkurencyjna.
Kroki przygotowawcze dla przewoźnika
- Zbudowanie prostego, ale spójnego systemu rejestrowania danych paliwowych i kilometrowych dla poszczególnych pojazdów
- Obliczanie emisji na przewóz i przygotowanie ich do raportów klienckich
- Zrobienie miejsca na odchudzenie i pakiet aerodynamiczny w planie odnowy floty
- Dokumentowanie praktyk trasowania i dopasowania ładunku ograniczających puste kilometry
Wybór naczepy jest niewidocznym bohaterem tego równania: lekka i aerodynamiczna naczepa oznacza mniej paliwa i niższą emisję przy każdym przewozie; to zaś trafia bezpośrednio do kolumny węglowej w tabeli przetargowej. Zielony łańcuch dostaw to trwały trend, a dla wcześnie przygotowanego przewoźnika to nie koszt, lecz szansa na odróżnienie się od konkurencji.